header photo

Gałczyński Konstanty Ildefons

Wiersze

Evviva la poesia

Koń by też pisał wiersze,
gdyby mu dać sto złotych,
też miałby aspiracje,
ambicje i tęsknoty;

co mówię? nawet wielbłąd
gwizdnąłby na pustynię,
gdyby mu, jak Boyowi,
dać przednich wódek skrzynię;

i nawet nietoperze,
które wiszą na głowie,
pisałyby komedie -
a cóż dopiero człowiek?

Ty więc, o Muzo moja,
rymem mnie słodkim natknij -
możem ja tu nie...

Do mowy polskiej

Z akcentem na przedostatniej sylabie,
co mnie zupełnie nie zachwyca -
i znowu drz i grz, i chr
o znowu pszczoła i pszenica,

o znowu drogi mgłą owiane.
(po ktorych chodzi pani z panem,
pan, prosze pani, wyszedł z betów) -

o, mowo polska, zakret weź
pianinkiem jesteś, nie organem,
klajstrem, a nie pasją politycznego pamfletu
- z tym swym akcentem z brzydkich brzydszym,
jak rzecz wiecznie...

Ile razem dróg przebytych?

Ile razem dróg przebytych?

Ile ścieżek przedeptanych ?
ile deszczów, ile śniegów
wiszących nad latarniami?

Ile listów, ile rozstań
ciężkich godzin w miastach wielu?

I znów upór, żeby powstać
i znów iść, i dojść do celu.

Ile w trudzie nieustannym
wspólnych zmartwień,
wspólnych dążeń?
ile chlebów rozkrajanych?

Pocałunków? Schodów?...

Ech muzyka, muzyka

O, dajcie mi te małe skrzypce
Może na skrzypcach wygram
Wiatr i pochyłą ulicę
I noc, co taka niezwykła

Ech, muzyka, muzyka, muzyka
Spod smyka zielony kurz
Lecą gwiazdy zielone spod smyka
Damy karo, bukiety róż.

Uwzględnijcie mizerne granie
I nie bijcie, gdy wezmę źle
Jakiś ton na strunie baraniej
Na g, d, a, czy e.

Prowadzi muzyka za smykiem
Drzewa w niemej...

We śnie jesteś moja i pierwsza,

We śnie jesteś moja i pierwsza,
we śnie jestem pierwszy dla ciebie.
Rozmawiamy o kwiatach i wierszach,
psach na ziemi i ptakach na niebie.
We śnie w lasach są jasne polany
spokój złoty i niesłychany,
pocałunki zielone jak paproć.
Albo jesteś egipska królowa
jak miód słodka i mądra jak sowa,
a ja jestem przy tobie jak światło.

Ocalić od zapomnienia

Ile razem dróg przebytych,
ile sciezek przedeptanych,
ile deszczów,ile śniegów,
wiszących nad latarniami,
ile listów,ile rozstań,
ciężkich godzin w miastach wielu,
i znów upór żeby powstać,
i znów iść i dojść do celu.

Ile w trudzie nieustannym,
wspólnych zmartwień,
wspólnych dążeń,
ile chlebów rozkrajanych,
pocałunków,schodów,książek,
oczy Twe jak piękne...

Wybierz wiersz:

Mini Ranking:

Satyra na bożą krówkę, Oto widzisz..., Evviva la poesia, We śnie jesteś moja i pierwsza,, Rozmowa liryczna, Ocalić od zapomnienia, ...
zobacz ranking

Satyra na bożą krówkę, We śnie jesteś moja i pierwsza,, Rozmowa liryczna, Oto widzisz..., Ech muzyka, muzyka, Ile razem dróg przebytych?, ...
zobacz ranking

Evviva la poesia, Do mowy polskiej, Oto widzisz..., Ile razem dróg przebytych?, Satyra na bożą krówkę, ...
zobacz ranking

We śnie jesteś moja i pierwsza,, Ech muzyka, muzyka, Prośba o wyspy szczęśliwe, ...
zobacz ranking

Ostatnio wybrane:

Oto widzisz..., Rozmowa liryczna, Prośba o wyspy szczęśliwe, Do mowy polskiej, Ile razem dróg przebytych?, Satyra na bożą krówkę, Ech muzyka, muzyka, Ocalić od zapomnienia, Evviva la poesia,
Aleksander - zobacz wybrane

We śnie jesteś moja i pierwsza,, Prośba o wyspy szczęśliwe, Do mowy polskiej, Evviva la poesia,
Anastazy - zobacz wybrane

Ocalić od zapomnienia, Oto widzisz..., Ech muzyka, muzyka, Ile razem dróg przebytych?, We śnie jesteś moja i pierwsza,, Prośba o wyspy szczęśliwe,
Damian - zobacz wybrane