header photo

Gałczyński Konstanty Ildefons

Wiersze

Evviva la poesia

Koń by też pisał wiersze,
gdyby mu dać sto złotych,
też miałby aspiracje,
ambicje i tęsknoty;

co mówię? nawet wielbłąd
gwizdnąłby na pustynię,
gdyby mu, jak Boyowi,
dać przednich wódek skrzynię;

i nawet nietoperze,
które wiszą na głowie,
pisałyby komedie -
a cóż dopiero człowiek?

Ty więc, o Muzo moja,
rymem mnie słodkim natknij -
możem ja tu nie...

We śnie jesteś moja i pierwsza,

We śnie jesteś moja i pierwsza,
we śnie jestem pierwszy dla ciebie.
Rozmawiamy o kwiatach i wierszach,
psach na ziemi i ptakach na niebie.
We śnie w lasach są jasne polany
spokój złoty i niesłychany,
pocałunki zielone jak paproć.
Albo jesteś egipska królowa
jak miód słodka i mądra jak sowa,
a ja jestem przy tobie jak światło.

Rozmowa liryczna

- Powiedz mi jak mnie kochasz.
- Powiem.
- Więc?
- Kocham cie w słońcu. I przy blasku świec.
Kocham cię w kapeluszu i w berecie.
W wielkim wietrze na szosie, i na koncercie.
W bzach i w brzozach, i w malinach, i w klonach.
I gdy śpisz. I gdy pracujesz skupiona.
I gdy jajko roztłukujesz ładnie -
nawet wtedy, gdy ci łyżka spadnie.
W taksówce. I w samochodzie. Bez wyjątku.
I na końcu ulicy. I na początku.

Satyra na bożą krówkę

Satyra na bożą krówkę

Konstanty Ildefons Gałczyński

Po cholerę toto żyje?
Trudno powiedzieć, czy ma szyję,
a bez szyi komu się przyda?

Pachnie toto jak dno beczki,
jakieś nóżki, jakieś kropeczki -
ohyda.

Człowiek zajęty niesłychanie,
a toto proszę, lezie po ścianie
i rozprasza uwagę człowieka;

bo człowiek chciałby się skoncentrować,
a ot bożą...

Ile razem dróg przebytych?

Ile razem dróg przebytych?

Ile ścieżek przedeptanych ?
ile deszczów, ile śniegów
wiszących nad latarniami?

Ile listów, ile rozstań
ciężkich godzin w miastach wielu?

I znów upór, żeby powstać
i znów iść, i dojść do celu.

Ile w trudzie nieustannym
wspólnych zmartwień,
wspólnych dążeń?
ile chlebów rozkrajanych?

Pocałunków? Schodów?...

Ocalić od zapomnienia

Ile razem dróg przebytych,
ile sciezek przedeptanych,
ile deszczów,ile śniegów,
wiszących nad latarniami,
ile listów,ile rozstań,
ciężkich godzin w miastach wielu,
i znów upór żeby powstać,
i znów iść i dojść do celu.

Ile w trudzie nieustannym,
wspólnych zmartwień,
wspólnych dążeń,
ile chlebów rozkrajanych,
pocałunków,schodów,książek,
oczy Twe jak piękne...

Wybierz wiersz:

Mini Ranking:

Prośba o wyspy szczęśliwe, We śnie jesteś moja i pierwsza,, Ocalić od zapomnienia, ...
zobacz ranking

We śnie jesteś moja i pierwsza,, Rozmowa liryczna, Satyra na bożą krówkę, Evviva la poesia, ...
zobacz ranking

Rozmowa liryczna, Ech muzyka, muzyka, Ocalić od zapomnienia, Oto widzisz..., Satyra na bożą krówkę, Prośba o wyspy szczęśliwe, ...
zobacz ranking

Ostatnio wybrane:

Oto widzisz..., Rozmowa liryczna, Prośba o wyspy szczęśliwe, Do mowy polskiej, Ile razem dróg przebytych?, Satyra na bożą krówkę, Ech muzyka, muzyka, Ocalić od zapomnienia, Evviva la poesia,
Aleksander - zobacz wybrane

We śnie jesteś moja i pierwsza,, Prośba o wyspy szczęśliwe, Do mowy polskiej, Evviva la poesia,
Anastazy - zobacz wybrane

Ocalić od zapomnienia, Oto widzisz..., Ech muzyka, muzyka, Ile razem dróg przebytych?, We śnie jesteś moja i pierwsza,, Prośba o wyspy szczęśliwe,
Damian - zobacz wybrane